133 edycja turnieju na kortach Flushing Meadows zapowiada się wyjątkowo… słabo. Niekwestionowana liderka Serena Williams płaci cenę za wyczerpujący sezon na kortach ziemnych i gra piach (a i tak wygrywa), Victorię Azarenkę opuścił serwis (a i tak wygrywa). Światowy nr 3 w turnieju w ogóle nie wystąpi, a pozostałe rywalki nie dorównują do pięt zawodniczkom z top 2. Dobra, koniec tego lamentowania.

 

W czwartek 22. sierpnia o godzinie 18 czasu naszego rozpoczęła się ceremonia losowania drabinki turniejowej. Drabinki losowali zeszłoroczni zwycięzcy – Serena Williams i Andy Murray. Drabinkę, którą ja będę opisywał, czyli kobiecą, losował Szkot, więc wszelkie pretensje mogą państwo kierować do niego. Oto efekt losowania przez „złote rączki” Andy’ego…:

http://www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2013/905/MDS.pdf

Ćwiartka Sereny:
Serena Williams i…. długo, długo nic. Tak można najkrócej opisać pierwszą ćwiartkę US Open 2013. Pomimo że w pierwszej rundzie Amerykanka zmierzy się z utytułowaną Francescą Schiavone, to ciężko sobie wyobrazić, ze mogłaby zagrozić Williams. Włoszka najlepsze czasy ma już za sobą, poza tym, pojawiają się plotki, że Francesca po US Open ma pożegnać się z tenisem. W czwartej rundzie może dojść do ciekawego spotkania ze Sloane Stephens. Będzie to okazja dla młodszej z sióstr Williams za porażkę w tegorocznym Australian Open. Jest tutaj też Urszula Radwańska, która pierwszą rundę z Iriną-Camelią Begu powinna przejść bez problemu. W następnym meczu z dobrze dysponowaną na Szlemach Sloane nie widzę jej szans. Mamy tu też inną zdolną Amerykankę – Jamie Hampton, której pojedynek ze Stephens może się wydarzyć w trzeciej rundzie. Niżej jest jeszcze ciekawiej – bardzo ciężko jest tu wskazać potencjalną rywalkę dla Sereny w ćwierćfinale. Według rozstawienia powinna nią być Kerber, ale wszyscy wiemy, w jakiej formie jest Niemka. Gospodarze na pewno chcieliby, żeby to była Venus, ale niestety przy obecnej kondycji Williams jest to mało prawdopodobne. Namieszać tutaj mogą Carla Suarez Navarro, Kaia Kanepi, Kirsten Flipkens i Eugenie Bouchard. Ten fragment drabinki zapowiada się bardzo interesująco.
Zwyciężczyni ćwiartki: Serena Williams
Czarny koń: Kaia Kanepi, Kirsten Flipkens, Venus Williams, Eugenie Bouchard.
Najciekawsze spotkania: Kirsten Flipkens – Venus Williams, Serena Williams – Francesca Schiavone

Ćwiartka Agnieszki:
Tutaj znajduje się nasza duma narodowa i nadzieja polskiego tenisa – Agnieszka Radwańska. Polka otwiera te ćwiartkę z racji rozstawienia z nr 3. W pierwszym meczu podejmie Silvię Soler Espinosę, która w ostatnich dwóch latach osiągała tu trzecią rundę. W tym roku zapewne nie powtórzy tego wyczynu. W trzeciej rundzie może dojść do spotkania z Pawluczenkową, która dwa lata temu osiągnęła tu ćwierćfinał, natomiast w następnej rundzie może dojść do meczu ze znienawidzoną przez fanów Radwańskiej od Wimbledonu Sabine Lisicki. Miejmy nadzieję, że Niemka dotrze do tej fazy i że Agnieszka będzie milsza przy pożegnaniu niż ostatnio. Znajduje się też tutaj weteranka światowych kortów, Kimiko Date-Krumm oraz zawsze barwna Bethanie Mattek-Sands. Ewentualną rywalką Radwy w ćwierćfinale powinna być Na Li lub Jelena Jankovic. Mecz Serbki w pierwsze rundzie zapowiada się na hit, ponieważ jej rywalką będzie bardzo utalentowana Madison Keys. Pozostałymi rozstawionymi w tej ćwiartce są: Jekaterina Makarowa, Sorana Cirstea i Laura Robson.
Zwyciężczyni ćwiartki: Na Li
Czarny koń: Agnieszka Radwańska, Sabine Lisicki, Jelena Jankovic, Madison Keys
Najciekawsze spotkania: Jelena Jankovic – Madison Keys, Monica Puig – Alisa Klejbanowa, Virginie Razzano – Anastasija Pawluczenkowa

Ćwiartka Sary:
Czyli najdziwniejsza, najśmieszniejsza i najbardziej pokręcona część tegorocznej drabinki. Wskazać tutaj zwyciężczynie to jak wygrać w totku. Już sama nazwa „ćwiartka Sary” wywołuje uśmiech na ustach. Errani może podziękować Szarapowej, że się wycofała, bo gdyby nie to, to takiej nazwy by nie było. W pierwszym meczu Włoszka podejmie Olivię Rogowską – „lucky loserkę” (zastąpiła Ayumi Moritę). W trzeciej rundzie może dojść do ciekawego spotkania z Kuzniecową i biorąc pod uwagę coraz poważniejsze problemy Sary z kondycją (organizm nie wytrzymuje takiej dawki spotkań, co było widać w New Haven) to może się to różnie skończyć. Wyżej znajduje się moja nadzieja – Caroline Wozniacki, przeżywająca w tym sezonie zawirowania z formą. Na początek dostała kwalifikantkę Duan Yingying. Nie powinna mieć z nią problemów (chociaż z Azjatkami nigdy nic nie wiadomo). Caroline powinna wykorzystać dar od losu w postaci łatwej ćwiartki i ja zwyciężyć. Ewentualne zagrożenie może czekać w ćwierćfinale w postaci kogoś z trójki Errani/Halep/Kuzniecowa. Prawdopodobna rywalka Wozniacki w czwartej rundzie, Jelena Wiesnina, nie powinna być większym zagrożeniem, a inna rozstawiona w tej części, Roberta Vinci, powoli traci formę, którą prezentowała przez większą część tego roku.
Zwyciężczyni ćwiartki: Caroline Wozniacki
Czarny koń: Sara Errani, Simona Halep, Swietłana Kuzniecowa
Najciekawsze spotkania: Maria Kirilenko – Yanina Wickmayer, Swietłana Kuzniecowa – Mallory Burdette

Ćwiartka Victorii:
Ostatnią ćwiartkę otwiera Petra Kvitova, która US Open 2013 rozpocznie meczem z Misaki Doi. O ile z leworęczną Japonką nie powinna mieć problemów, o tyle poważnym zagrożeniem dla Kvitovej w drugiej rundzie może okazać się wracająca po kontuzji Andrea Petkovic. Niżej jest zdobywczyni Nowego Jorku z 2011 r. Samantha Stosur w pierwszej rundzie podejmie kwalifikantkę, zdolną Victorię Duval. Stosur ma dużą szansę na powtórzenie wyniku sprzed roku. Tak jak w 2012 tak i w tym roku w ćwierćfinale może się zmierzyć z Victorią Azarenką. Będzie to idealna okazja na rewanż dla Australijki, która w Carlsbadzie pokazała, że może wygrać z Azarenką (było to jej pierwsze zwycięstwo nad Białorusinką w ich… 9. spotkaniu). Azarenka z kolei na starcie spotka się z Dinah Pfizenmaier – zdolną Niemką, która gra głównie w ITF’ach. Tuż nad nimi jest Aleksandra „kiedyś bende w dziesiontce” Wozniak, która ma sporą szansę na spotkanie się z Azarenką w drugiej rundzie. Pozostałymi rozstawionymi tutaj są Nadia Pietrowa (kompletnie bez formy), Mona Barthel, Ana Ivanovic oraz Dominika Cibulkova.
Zwyciężczyni ćwiartki: Victoria Azarenka
Czarny koń: Samantha Stosur, Petra Kvitova
Najciekawsze spotkania: Bojana Jovanovski – Andrea Petkovic, Elina Switolina – Dominika Cibulkova
 

Na koniec może o wycofaniach. Co prawda z turnieju zrezygnowały tylko cztery tenisistki, to aż dwie z nich to zawodniczki z top 10. W Nowym Jorku zabraknie Marii Szarapowej, która nabawiła się kontuzji ramienia (oczywiście nie przeszkadza jej to w promocji cukierków) oraz Marion Bartoli, która zakończyła karierę. Oprócz nich zabraknie jeszcze Julii Putincewej i Ayumi Moritę.

To by było na tyle. Teraz wspólnie przez dwa tygodnie możemy rozkoszować się urokami ostatniego turnieju wielkoszlemowego w tym roku.